1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Bezludna wyspa

07

   25 maja miał być najszczęśliwszym dniem w życiu dziesięciorga uczniów naszej szkoły i ich rodziców, którzy wygrali wycieczkę swoich marzeń. Tego bowiem dnia mieli udać się luksusowym samolotem na egzotyczną wyspę, do pięciogwiazdkowego hotelu. Uradowani wsiedli na pokład jeta, nie wiedząc co ich czeka. Ciesząc się dobrami oferowanymi przez załogę samolotu, chłonęli piękne widoki za oknem. Nagle ich spokój przerwał głos kapitana, który wzywał do zajęcia miejsc i zapięcia pasów. Samolot wpadł w silne turbulencje, zaczął przechylać się na boki, a po chwili spadać w dół z zawrotną prędkością. Kapitan nie zdołał zapanować nad maszyną, która niczym głaz spadała w wody oceanu. Podczas upadku samolot rozdzielił się na dwie połowy. Cudem ocaleli wszyscy pasażerowie samolotu, lądując w dwóch miejscach niewielkiej bezludnej wyspy.

Kiedy pierwszy szok minął każda z uratowanych drużyn, aby oswoić nieznane nadała wyspie swoją nazwę. Wybrała także przywódcę, aby przetrwać. Lider nadzorował m.in. zbudowanie obozowiska, rozpalanie ognia, zbieranie owoców i polowanie na zwierzynę. Nie zabrakło też czasu na relaks, podziwianie piękna egzotycznej przyrody i uwiecznianie cudnych widoków na ścianach jaskini. Każdego dnia spisywali dziennik, który stanowił rejestr ich niezwykłego pobytu na wyspie. W czwartym dniu we wraku samolotu jedna z drużyn odnalazła race, które stały się narzędziem ich ratunku. Ostatniego wieczoru wszyscy rozbitkowie spotkali się na przepysznej uczcie pożegnalnej. Zostali ocaleni. Jednak czy aby na pewno nie będą tęsknili za tą bezludną wyspą? Postanowiłyśmy zapytać ich o wrażenia z pobytu na wyspie.

„ Pobyt na wyspie był dla mnie jak powrót do dzieciństwa (…)”. Moim zdaniem wszyscy bawili się wspaniale, dowodem był uśmiech nieschodzący z twarzy każdego z nas. (…) Wyobraźnia, zapał, entuzjazm i kreatywność to mieszanka wybuchowa, która eksplodowała na zajęciach i stworzyła fantastyczną zabawę, a nawet przygodę (…). Bardzo dziękujemy za taką szansę i chętnie weźmiemy udział w kolejnym projekcie”.

Mama Mai

„Pobyt na wyspie był dla mnie przyjemnym przeżyciem. Choć jestem dorosły, to dzięki temu mogłem przenieść się w świat dziecięcych fantazji (…) Prosimy o więcej”.

Tata Mateusza

„Na wyspie najbardziej podobało mi się, gdy zaciekle walczyliśmy w obronie naszego terytorium. To była minuta, w której każdy dał z siebie wszystko!!! Przenieśliśmy się na bezludną wyspę, gdzie mimo ograniczonych ilości jedzenia i obecności dzikiej zwierzyny staliśmy się wielką rodziną, zapomnieliśmy o codziennych obowiązkach. Radość na twarzach dzieci – bezcenna!(…) Nie mogliśmy wyciągnąć dzieci do domu pomimo późnej pory”.

Mama Poli

Wszystkich rozbitków pozdrawiają założycielki wyspy: Agnieszka Wołyniec-Romańska i Karolina Paliwoda.



800 lat opola

Nasze sukcesy

logo Erasmus

Blog SKO

sko2

e_dziennik

baner vulcan 1

BIP

bip logo pomn1 grad